A wiec G.P-O ma IPoda...
Saturday, June 9, 2007
Saturday, April 28, 2007
HELP ME I'M IN HELL
Dziś uświadomiłem sobie z żoną, że żyjemy w pokoju o powierzchni dziewięciu metrów kwadratowych. Minus szafa. Minus bookshelf. Zostaje sześć metrów kwadratowych. Wpuśćcie tu dwie osoby. Wagon bydlęcy.
Monday, April 23, 2007
GRISTLEIZER RISING

Nowa wiadomość z oficjalnej strony TG: Chris Carter pisze o Gristleizerze, własnoręcznie zmodyfikowanym efekcie do gitary/głosu (wszystkiego). Pudełko powstało pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku. "Gram na gitarze za 50 funtów, której dźwięk przetwarzany jest potem przez efekty za funtów 1000", jak powiedział kiedyś P-Orridge. No prisoners. No mercy.
Link: Chris Carter's original Gristleizer
Friday, April 20, 2007
THE ENDLESS (K)NOT
Can the world be as sad as it seems albo dlaczego nowa płyta TG ssie kutasa?

Bracia i siostry. Nowa płyta TG ssie kutasa. I robi to po prostu fatalnie.
Zaczeło się to wszystko niewiadomo kiedy. Plany reaktywacji po 23 latach (już dochodzę!), dobra EP TG NOW, płyta koncertowa, której nie słyszałem...
Zapowiedziano premierę Part Two: The Endless Not na 20 marca 2006. Kolejne informacje: premiera przełożona. Przełożona i przekładana dalej. Komunikat: zespół ukończył nagrywanie płyty i odsprzedał prawa do niej wytwórni. Mute Records zaś... czeka na odpowiedni moment na wydanie płyty.
Nie wiem co ich skłoniło do jej wydania, moim zdaniem żaden moment nie jest odpowiedni na wydanie tego gniota. Z 10 kompozycji w jakikolwiek sposób broni się tylko jedna (Vow of silence), lecz i ona o wiele lepiej brzmi w miksie ze strony zespołu na Myspace. Niesłuszne to i niesprawiedliwe. Nie godne i nie zbawienne. Już nawet lepiej słuchało się Mutant Throbbing Gristle.
Gdzie się podziały tamte prywatki? Gdzie mam postawić tą płyte na półce? Obok Second annual report? Może koło 20 Jazz Funk Greats? Czy świat musi być taki smutny jak się wydaje? Czy wraz z Jhonnem Balance "umarła" cała "dobra muzyka"? Dlaczego w cotygodniowym podcascie Brainwashed nie podoba mi się prawie nic, tydzień po tygodniu, tydzień...?
Na koncert(y) jechać planuję.

Bracia i siostry. Nowa płyta TG ssie kutasa. I robi to po prostu fatalnie.
Zaczeło się to wszystko niewiadomo kiedy. Plany reaktywacji po 23 latach (już dochodzę!), dobra EP TG NOW, płyta koncertowa, której nie słyszałem...
Zapowiedziano premierę Part Two: The Endless Not na 20 marca 2006. Kolejne informacje: premiera przełożona. Przełożona i przekładana dalej. Komunikat: zespół ukończył nagrywanie płyty i odsprzedał prawa do niej wytwórni. Mute Records zaś... czeka na odpowiedni moment na wydanie płyty.
Nie wiem co ich skłoniło do jej wydania, moim zdaniem żaden moment nie jest odpowiedni na wydanie tego gniota. Z 10 kompozycji w jakikolwiek sposób broni się tylko jedna (Vow of silence), lecz i ona o wiele lepiej brzmi w miksie ze strony zespołu na Myspace. Niesłuszne to i niesprawiedliwe. Nie godne i nie zbawienne. Już nawet lepiej słuchało się Mutant Throbbing Gristle.
Gdzie się podziały tamte prywatki? Gdzie mam postawić tą płyte na półce? Obok Second annual report? Może koło 20 Jazz Funk Greats? Czy świat musi być taki smutny jak się wydaje? Czy wraz z Jhonnem Balance "umarła" cała "dobra muzyka"? Dlaczego w cotygodniowym podcascie Brainwashed nie podoba mi się prawie nic, tydzień po tygodniu, tydzień...?
Na koncert(y) jechać planuję.
Wednesday, April 18, 2007
Młot na czarownice
"Młodzież przeciwko Jezusowi", koncert dla fanów do 18-go roku życia,
originally uploaded by Peekok.
Znany z farbowanych włosów i obsesji na punkcie homoseksualizmu poseł Wierzejski z Ligi Płaskiego Rozumu występuje z nową inicjatywą. Jak podają serwisy agencyjne, LPR zamierza wprowadzić karę za "propagowanie satanizmu". Chodzi o uzupełnienie art. 256 kodeksu karnego, zakazującego propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa. Poseł Wierzejski uważa, że dotychczasowe prawo, które karze za czyny przestępcze jest niewystarczające. Należy bowiem karać za idee. Czym jest satanizm, tego poseł Wierzejski nie potrafi zdefiniować. Nieumiejętność precyzowania myśli chroni go zresztą przed politycznym samobójstwem, jakie groziłoby mu, gdyby się okazało, że jego formacja ideowa ma coś wspólnego z faszyzmem.
okulturowy serwis informacyjny
Blogged with Flock
Sunday, April 15, 2007
PATROLLING WITH SEAN KENNEDY
Polecam świetny serial Patrolling with Sean Kennedy. Do ściągnięcia tutaj.
Saturday, April 7, 2007
T.G. LIVE
Nowe wieści z obozu THROBBING GRISTLE.

Jak podała najstarsza strona poświęcona T.G., część zasłużonego serwisu Brainwashed, zespół po wydaniu nowej płyty (ochszczonej tradycyjnie świeżą, niemowlęcą posoką Part Two: The Endless Not rusza w trasę, by zarabiać pieniądze (do emerytury już blisko), wyrywać dupy (i kutasy) i... cholera wie co jeszcze.
Trasa zapowiada się następująco:
DONAU FESTIVAL, KREMS, AUSTRIA
Niedziela 29. kwietnia - 60 min live set
Poniedziałek 30. kwietnia - wykonanie na żywo ścieżki dźwiękowej do filmu Dereka Jarmana "In The Shadow Of The Sun".
TATE MODERN , LONDON, UK
Sobota 26. maja - występ w hołdzie Jarmanowi.
INSTITUTE OF CONTEMPORARY ART, LONDON, UK
1. - 2. - 3. czerwca - 6-godzinna sesja nagraniowa z udziałem publiczności, w stylu Recording Heathen Earth. Tak, Instytut Sztuki Współczesnej w Londynie... To samo I.C.A. co trzydzieści lat temu -- będzie pełno siwych ziomali w megaspranych koszulkach z błyskawicami. Szacun!
FREIZE ART FAIR, LONDON, UK
13. października 2007 - Live set
Namaste.
Jak podała najstarsza strona poświęcona T.G., część zasłużonego serwisu Brainwashed, zespół po wydaniu nowej płyty (ochszczonej tradycyjnie świeżą, niemowlęcą posoką Part Two: The Endless Not rusza w trasę, by zarabiać pieniądze (do emerytury już blisko), wyrywać dupy (i kutasy) i... cholera wie co jeszcze.
Trasa zapowiada się następująco:
DONAU FESTIVAL, KREMS, AUSTRIA
Niedziela 29. kwietnia - 60 min live set
Poniedziałek 30. kwietnia - wykonanie na żywo ścieżki dźwiękowej do filmu Dereka Jarmana "In The Shadow Of The Sun".
TATE MODERN , LONDON, UK
Sobota 26. maja - występ w hołdzie Jarmanowi.
INSTITUTE OF CONTEMPORARY ART, LONDON, UK
1. - 2. - 3. czerwca - 6-godzinna sesja nagraniowa z udziałem publiczności, w stylu Recording Heathen Earth. Tak, Instytut Sztuki Współczesnej w Londynie... To samo I.C.A. co trzydzieści lat temu -- będzie pełno siwych ziomali w megaspranych koszulkach z błyskawicami. Szacun!
FREIZE ART FAIR, LONDON, UK
13. października 2007 - Live set
Namaste.
Friday, April 6, 2007
Wednesday, March 28, 2007
Apple iPhone vs. XDA Exec
Znalazłem w sieci (a może samo mnie znalazło?) użyteczne narzędzie do wizualizacji (pewien Szkot się w grobie przewraca, Aum...), i jak to z każdym nowym narzędziem rozpocząłem wykonywanie przeróżnych wygibasów (pseudo-)intelektualnych.
Obok rezultat: porównanie mojego potwora w stanie ze złożoną klawiaturką z najbardziej oczekiwanym jazzy i juicy urządzeniem roku (choć ja bardziej czekam na nowe MacBooki, hehe). Proszę sobie uświadomić, że obydwa telefony posiadają niemal identyczny rozmiar
wyświetlacza (3,6 cala XDA Exec kontra 3,5 cala iPhone), przy
zupełnie innych gabarytach.
Strona - narzędzie wabi się Sizeasy. Polecam, jeżeli ktoś stoi przed zakupem jakiegoś urządzenia, bo np. do budowy ołtarza z bursztynu Sizeasy nie nada się wcale. Ale przyjemnie przełoży dwuwymiarowe milimetry na coś bardziej przyswajalnego dla szarej materii. Gdy porównacie nową zabawkę do talii kart czy opakowania od płyty CD (dwa z wbudowanych w stronę szablonów do wyboru, a w świecie realnym: dwa wymarłe wynalazki), czy też dwa modele rozważanego urządzenia, od razu będzie milej. A może się mylę?
Wiecie, że "Zorro" to lis po hiszpańsku?
Obok rezultat: porównanie mojego potwora w stanie ze złożoną klawiaturką z najbardziej oczekiwanym jazzy i juicy urządzeniem roku (choć ja bardziej czekam na nowe MacBooki, hehe). Proszę sobie uświadomić, że obydwa telefony posiadają niemal identyczny rozmiar
wyświetlacza (3,6 cala XDA Exec kontra 3,5 cala iPhone), przy
zupełnie innych gabarytach.
Strona - narzędzie wabi się Sizeasy. Polecam, jeżeli ktoś stoi przed zakupem jakiegoś urządzenia, bo np. do budowy ołtarza z bursztynu Sizeasy nie nada się wcale. Ale przyjemnie przełoży dwuwymiarowe milimetry na coś bardziej przyswajalnego dla szarej materii. Gdy porównacie nową zabawkę do talii kart czy opakowania od płyty CD (dwa z wbudowanych w stronę szablonów do wyboru, a w świecie realnym: dwa wymarłe wynalazki), czy też dwa modele rozważanego urządzenia, od razu będzie milej. A może się mylę?
Wiecie, że "Zorro" to lis po hiszpańsku?
Friday, March 23, 2007
Monday, March 19, 2007
300
W ciągu minionego weekendu dwa razy obejrzałem kamerówkę 300.
Komentarz: "No przecież oni byli więksi od Beatlesów. Więksi od Jezusa!".
Był to jeden z lepszych filmów, jakie udało mi się zobaczyć.
Subscribe to:
Posts (Atom)